[typ 5] Badacz

Piątki są ludźmi, dla których prywatność jest ważniejsza niż dla innych sukcesy, kariera, głębokie związki i doczesne przyjemności. Nie przepadają za kontaktami z ludźmi, za spotkaniami towarzyskimi, grupowymi wyjazdami. Świat zewnętrzny jest dla nich znacznie mniej atrakcyjny niż zacisze skromnego mieszkania czy niezbyt luksusowego domu. Nie lubią zanadto zbliżać się do ludzi, gdyż utrata dystansu może spowodować pogwałcenie ich raju – prywatności. Piątki starają się „obiektywnie” stworzyć sobie świat dopasowany do swych potrzeb, m.in. obiektywizmu, będącego także jednym z podstawowych czynników wpływających na ich życie i decyzje.

Piątka uważa, że podglądanie życia z bezpiecznego dystansu umożliwi jej reagowanie w najlepszy „obiektywnie” sposób. Zebrawszy dane o sytuacji, wycofuje się do swej świątyni wiedzy – pełnej poradników, notatek, złotych myśli i analiz – aby ową sytuację zinterpretować zgodnie z własną logiką. Poznanie świata jest dla Piątek wielkim i pociągającym wyzwaniem, ale czynią to tylko gromadząc wiedzę, a nie doświadczając przedmiotu empiryczne. Zbieranie różnych informacji, czasem z bardzo odległych dziedzin, służy Piątce do wypełnienia wewnętrznej pustki, którą cyklicznie odczuwa. Pustkę tę chciwie napełnia wiedzą.

Potrzeba niezależności Piątki bardzo często, jeśli nie zawsze, wynika z umiejętności odrywania uwagi od swojego życia emocjonalnego i seksualności. Wyparta seksualność i emocjonalność, tak rozwijające człowieka, atakują Piątkę z zewnątrz (uważa ona na przykład, że każda kobieta, która wyznając miłość mężczyźnie namiętnie go całuje, nie ma szacunku do siebie). Tłumiony erotyzm przekształca się niekiedy w nerwicę (chociaż nie jest to właściwe wszystkim Piątkom).

Piątka, dla której świat rzeczywisty staje się coraz bardziej obcy, dalej wycofuje się w sferę intelektu i izoluje od przejawów życia. Rezygnacja z fałszywie rozumianej przez nią niezależności doprowadziłaby przecież do zbliżenia z ludźmi, a tej potrzeby Piątka nie chce u siebie zauważyć. Lepiej być skromnym i żyć jak pustelnik niż poprosić o pomoc.

Nieprawdziwe byłoby stwierdzenie, że Piątki nie mają potrzeby zbliżenia z innymi ludźmi. Potrzeba ta jest jednak silnie stłumiona i wyparta. Kiedy Piątki biorą udział w spotkaniu towarzyskim, czują się jakoś niedopasowane, ale nie zdziwcie się, kiedy Piątka trzy dni po spotkaniu wyśle do was SMS, że było wspaniale i znakomicie się bawiła. Kontemplowanie przeżycia post factum daje Piątkom znacznie więcej radości niż w trakcie jego trwania. Emocje pojawiają się wtedy, kiedy jest już w bezpiecznym, „swoim” świecie.

Pewnie gdyby Piątka dostała skrypt wyjaśniający labirynty uczuć i zawczasu mogła dowiedzieć się, co się stanie, kiedy…, wówczas byłaby obiektywnie przygotowana do odczuwania i przeżywania emocji. Partnerzy Piątek skarżą się na ich oziębłość, nieczułość i nierzadko obcesowość. Może być to mylna ocena, ponieważ Piątki po prostu nie okazują uczuć, a jeśli się zdecydują, przybiera to czasami formę wymuszonej groteski. Piątki przeraża długotrwały lub intensywny kontakt z drugą osobą, dlatego często wycofują się z relacji, czego potem w samotności żałują, tłumacząc sobie jednak, że partner nie szanował jej (przerośniętej) potrzeby samotności.

Ludzie ci wprost nie znoszą, gdy ktoś dysponuje ich czasem, czegoś od nich chce czy wymaga. Partnerzy muszą bardzo mądrze „manipulować” Piątką, żeby nie stawiała oporu, kiedy czegoś od niej wymagają. Najlepszym sposobem jest pozwolenie Piątce, aby sama ułożyła harmonogram.

Pytane o uczucia, Piątki zwykle odpowiadają, co obiektywnie powinno się czuć w danej sytuacji. O ile intelekt wsparty emocjami przychodzącymi w odosobnieniu jest mocną stroną Piątek, to podejmowanie wyzwań życiowych, czyli ośrodek działania, jest wykorzystywany w minimalnym stopniu, głównie na skutek potrzeby izolacji od świata. Gdy owo odizolowanie od rzeczywistości przybierze rozmiary patologiczne, Piątki budują w osamotnieniu wydumane fantazje, niepraktyczne rozwiązania, nie przyznając się przed sobą do osamotnienia i wewnętrznego bólu.

Predyspozycje oboczne: skrzydła

Każdy z typów osobowości może odnaleźć u siebie cechy tzw. „skrzydeł”. Stąd bardzo często pojawia się duże zróżnicowanie cech w ramach jednego typu osobowości. Owo zróżnicowanie może oczywiście pogłębiać się także w zależności od poziomu rozwoju, na którym człowiek się znajduje. Jednak na etapie, na którym zwykle jesteśmy na początku pracy z typologią, istotniejsze jest rozpoznanie cech obocznych.
Czym są owe skrzydła, czyli cechy oboczne? Zachowując stabilność centralnego typu swej osobowości, człowiek przyjmuje jednocześnie niektóre cechy typów leżących w bezpośrednim sąsiedztwie. Opinie znawców są podzielone co do tego, czy możemy przyjąć cechy obydwu typów naraz.
Część badaczy twierdzi także, że skrzydło poprzedzające (np. dla Jedynki – Dziewiątka, dla Dwójki – Jedynka) to tzw. punkty cienia, oznaczające posiadanie cech stłumionych i nieakceptowanych. Jeżeli np. skrzydło Dwójki znajduje się w Jedynce, to może być ona (nieświadomie) bardziej krytyczna i rygorystyczna (cechy Jedynki), ale nie przyznaje się do tych cech przed sobą, a także nie są one akceptowane przez otoczenie lub wywołują złość u innych.

Piątce bardzo przydają się tendencje Czwórkowe (5w4), gdyż przy naturalnej dla siebie blokadzie ośrodka emocji, w części dotyczącej relacji z otoczeniem, dowolne ich odblokowywanie może przynieść korzystne rezultaty. Jeśli jednak Piątki nie akceptują tej emocjonalności, to jej obecność może drażnić je u innych, co powoduje odrzucanie kontaktów z ludźmi bardziej spontanicznymi uczuciowo.

Natomiast jeśli chodzi o drugie skrzydło, to mariaż analitycznej i racjonalnej Piątki ze sceptyczną i zalęknioną Szóstką (5w6) może być naprawdę trudny. Bywa, że osoby takie całkowicie odcinają się od świata i pogrążają w podszytych strachem przeintelektualizowanych wizjach.

Kryzys u Piątki

Początek kryzysu Piątki objawia się stopniowym pogłębianiem izolacji od otoczenia i spraw innych ludzi. Piątki coraz częściej dochodzą do wniosku, że takie zaangażowanie kradnie ich cenny czas, który można poświęcić na intelektualne rozważania, i coraz intensywniej separują się od świata, wycofują z relacji i działania. Ponieważ są przekonane o wyższości swojego sposobu myślenia, bardzo trudno zawrzeć z nimi jakikolwiek kompromis, tym bardziej, że do rygoryzmu poglądów dołącza się egoizm.
Sytuacja Piątek ulega dramatycznemu pogorszeniu , gdyż coraz bardziej koncentrują się na tworach własnego umysłu, przyjmując najgorsze cechy Siódemek. Pojawia się specyficzny ekscentryzm, często objawiający się nie tylko minimalizmem, ale także unikaniem wszelkiego cierpienia oraz konfrontowania się z negatywnymi stronami życia. Piątka zaczyna żyć we własnym wyizolowanym świecie. Staje się bezwartościowa jako członek zespołu.

Droga rozwoju

Ucieczka od świata w wyizolowany zaciszny kącik rozważań i intelektualnych analiz wcale nie usunęła poczucia wewnętrznej pustki. Nie jest jej w stanie wypełnić nawet cała biblioteka. Piątka musi zadać sobie pytanie, czy nieustanne pogłębianie czysto intelektualnej wiedzy w oderwaniu od (racjonalizowanych zazwyczaj) emocji, a także od działania w realnym świecie przyniosło dobre rezultaty. Oprócz samego posiadania niezliczonych informacji Piątka musi zacząć się nimi dzielić i konfrontować je z innymi ludźmi. Otwarcie drzwi „ciasnego mieszkania własnych analiz” spowoduje, że będzie powoli dostrzegać otaczający ją świat, z którego zaczną się wyłaniać cele do realizacji, pożyteczne nie tylko dla niej, ale także dla otoczenia.

Kiedy ten mądry człowiek poczuje się potrzebny innym, jego wewnętrzną pustkę wypełni uczucie bliskości z istotami, które do tej pory postrzegał głównie jako zagrożenie dla swego spokoju. Wolność, której tak bardzo pragnął i nigdy tego pragnienia nie zrealizował w pełni, pojawi się na zupełnie nowej płaszczyźnie świadomych wyborów.

Piątka zaczyna badać świat, czerpać radość z włączania się w nurt życia i zyskiwać nową jakość poczucia wartości. Zaangażowanie w życie owocuje nawiązywaniem relacji, w których Piątka zyskuje szacunek otoczenia za dar jasnego myślenia, dogłębnych analiz i umiejętnego wykorzystania wiedzy. Kiedy pojawią się filuterna ciekawość, entuzjazm i poczucie humoru, świat wokół będzie zaskoczony, że zniknął zasępiony „mruk”, nie potrafiący śmiać się z błahostek, a pojawił się człowiek mądry i pełen radości.

To zbliżenie do procesu życia nie przez intelekt, ale doświadczanie zwykłych, czasem trywialnych radości będzie krokiem milowym w rozwoju Piątki. Zacznie ona także powoli zauważać, że punkty widzenia innych ludzi, często niezwiązane z prostym rachunkiem zysków i strat, są warte dostrzeżenia, i nauczy się je akceptować. Pozytywny stosunek do świata zrodzi się tylko wtedy, gdy Piątka poszerzy intelektualne analizy o wymiar ludzki. Zauważy wtedy, że zaangażowanie w życie rodziny i społeczności, w której żyje, poszerza horyzonty myślowe, wzbogacając je o różne punkty widzenia, czym będzie szczerze zaskoczona.

Aby taka transformacja mogła zajść u Piątki, niezbędna jest zmiana mozolnie pielęgnowanego schematu ucieczki od oczekiwań otoczenia w stosunku do niej samej. Ten intelektualnie rozwinięty człowiek musi dostrzec, że kiedy takie oczekiwania czy pretensje się pojawiają, z reguły rezygnuje z konfrontacji z nimi i stara się wycofać. To wycofanie powoduje, że traci kontrolę nad sytuacją i własnym życiem, dając niejasne sygnały, że raczej nie ustosunkuje się do oczekiwań.

Niezbędne jest także zaprzestanie analizy przyczyn emocji. Trzeba spostrzec, że uczucia nie są wytłumaczalne jakimś szablonem i funkcjonują niejako obok intelektu. Otwarcie się na uczucia przeraża Piątkę, bo nie wie ona, czy doznaje „obiektywnie właściwego” uczucia. Gdy dostrzeże, że otwierając się na smutek, bezbronność i zranienia, otworzy się także na radość, siłę i miłość, dozna oświecenia i przebudzenia. Doświadczy równowagi pomiędzy poczuciem wyższości i niższości, między którymi się miotała.

Szczerość, będąca antidotum na wytworzoną barierę bezosobowych kontaktów, spowoduje, że Piątka zacznie sięgać po pomoc i ją otrzymywać. Będzie miało to wpływ także na otwarcie się Piątki na obecność w jej życiu nowych ludzi, przeżyć i przedmiotów, korygując tym samym nienaturalnie minimalistyczny stosunek do życia. Zmiana wizerunku pani w szarej garsonce zapiętej pod szyję i w spódnicy po kostki czy też pana w paskudnym granatowym sweterku i brązowych spodniach w kant na kolorowych i nieszablonowo ubranych ciekawych ludzi sprawi przyjemność nie tylko samym Piątkom, ale i otoczeniu.

Życie w rodzinie i społeczeństwie 

Gdy Piątka dojrzy, że rodzina nie jest dla niej jedynie klatką ograniczającą wolność, stworzy związki oparte na zrozumieniu i wspieraniu potrzeb bliskich oraz na pełnym zaufaniu. Jeżeli odkryje, że ludziom zależy na dzieleniu się z nimi uczuciami i emocjami, bo wtedy sami mogą się otworzyć, zimne relacje na płaszczyźnie wspólnoty intelektu zastąpi pięknymi, głębokimi więzami. Miast wymagać od bliskich ciągłego podnoszenia wiedzy, dostrzeże piękno w codziennych, na pozór trywialnych rozrywkach, które uznawała do tej pory za mało ambitne i nierozwijające. Uznanie ze strony społeczności, na którym tak Piątce zależy, nie pojawi się, dopóki nie włączy ona w swój świat intelektu otwarcia się na ludzi i uczucia. Gdy zaś dostrzeże ludzi jako wielowymiarowe istoty, staną się dla niej ważni, a ona – dla nich.