[TYP 3] Zwycięzca

Przyglądając się życiu Trójki, na pierwszy rzut oka widzimy człowieka, który realizuje się we wszystkich dziedzinach, potrafi w każdej sytuacji znaleźć dla siebie miejsce i piąć się do góry. Wykonując swe zadania, otwarcie staje w szranki rywalizacji. Uosabia amerykański mit człowieka sukcesu, bez względu na to, czy jest przebojową matką, czy obrotnym przedstawicielem handlowym. Niestety, najczęściej aktywność ta jest sposobem ucieczki od prawdziwych problemów, wynikających z blokady ośrodka odczuwania, bez którego możemy liczyć jedynie na pozory osobistego „sukcesu”.

Z reguły Trójka – niechętna, by zmierzyć się ze swoimi emocjami – rzuca się w wir planowania i znajduje dziesiątki zadań, które należy wykonać. Trójki przyjeżdżające na warsztaty dzwonią do nas trzy dni po ich zakończeniu i pytają, jakie zadania czekają je na drodze rozwoju. Gdy odpowiadamy: „Nie musisz nic robić, tylko zauważać”, ciągle nie dowierzają, że tak można żyć.

Trójka mylnie sądzi, że miernikiem jej wartości jest to, co w życiu osiągnęła, a nie to, kim jest. Zatem osiąganie staje się celem samym w sobie. Czy jest w tym coś złego, skoro ludzie ci faktycznie osiągają bardzo dużo? Otóż przez zablokowanie ośrodka emocji, a nadużywanie ośrodka działania obumiera u nich kreatywność. W takiej sytuacji można działać tylko w bardzo ograniczonym zakresie. Plan dnia Trójki jest tak skrzętnie wypełniony, że nie starcza czasu na to, co oprócz realizacji zadań stanowi o sensie życia człowieka: emocje i bliskie relacje ze światem. Planeta, na której żyją Trójki, jest jednym wielkim „placem budowy”. Trójki do takiej sytuacji przyznają się jednak bardzo niechętnie i dopiero silny kryzys w postaci rozpadu związku, zawalenia się relacji rodzinnych lub załamania zdrowotnego (z reguły nerwicy) może doprowadzić do refleksji nad życiem.

Dopóki taki kryzys nie dotknie Trójki, całymi latami ignoruje ona pretensje otoczenia i narastającą wokół frustrację. Zadaje sobie pytanie: „O co im chodzi, przecież ze wszystkiego się świetnie wywiązuję?” Czuje się skrzywdzona krytyką i do głębi zraniona. Znikają wtedy naturalna elokwencja, błyskotliwy intelekt, pełen uśmiechu i pewności siebie ton, tak właściwe dla większości Trójek.

Zablokowanie ośrodka emocji wcale nie oznacza, że ludzie ci niczego nie czują. Wręcz przeciwnie, wykazują dużą wrażliwość i głębię uczuć, ale tak dalece skryli te cenne dary pod płaszczykiem realizacji zadań i potrzeby zwyciężania, że nieomalże nikt ich nie dostrzega. Strach przed okazaniem uczuć wynika także z lęku przed odrzuceniem. Trójki nieświadomie zadają sobie pytanie: „Co się stanie, jeśli okażę prawdziwe emocje i uczucia?” Równie nieświadomie odpowiadają sobie: „Moi bliscy odwrócą się ode mnie”. W pracy jest to strach przed odrzuceniem przez organizację, zatem kamienna, uśmiechnięta twarz jest często przyklejona do wewnętrznie załamanej Trójki.

Zadziwiający jest rozdźwięk pomiędzy tym, jak Trójkę odbiera otoczenie, i tym, co sama myśli o sobie. Większość Trójek, z którymi pracujemy, donosi, że mają opinię szorstkich, agresywnych i hałaśliwych. One same jednak są przekonane, że takie nie są; widzą w sobie dużo ciepła, otwartości i spokoju prezentowanego na zewnątrz.

Życie rodzinne większość Trójek traktuje jako kolejne pole tworzenia planów i realizacji zadań, ponieważ tak właśnie okazują miłość. Tępią okazywane zbyt emocjonalnie niezadowolenie, tłumacząc to obroną dobrych manier i zasad współżycia. Nie czują się winne wnoszonych przez partnera skarg i pilnują, żeby obraz „udanej” rodziny nie miał skaz, bo byłaby to porażka, a jej poczucia za wszelką cenę chcą uniknąć. Kiedy przez jakiś czas wszystko się układa w życiu rodzinnym i zawodowym, pojawia się próżność, dodatkowo zamykająca drogę do procesu przemiany.

Neurotyczna potrzeba bycia najlepszym, zwana w języku Trójek „dotrzymywaniem kroku”, tak naprawdę zabija naturalne potrzeby bliskości i emocjonalnej szczerości. Kiedy w życiu nie pojawiają się sukcesy albo kiedy po porażce na polu rodzinnym przyjdzie także załamanie kariery zawodowej, Trójka najprawdopodobniej wejdzie w okres kryzysu, w którym zatraci się w beznadziejności i bezlitosnym samokrytycyźmie, straci zaufanie do siebie i zacznie odczuwać wewnętrzne wypalenie.

Predyspozycje oboczne: skrzydła

Każdy z typów osobowości może odnaleźć u siebie cechy tzw. „skrzydeł”. Stąd bardzo często pojawia się duże zróżnicowanie cech w ramach jednego typu osobowości. Owo zróżnicowanie może oczywiście pogłębiać się także w zależności od poziomu rozwoju, na którym człowiek się znajduje. Jednak na etapie, na którym zwykle jesteśmy na początku pracy z typologią, istotniejsze jest rozpoznanie cech obocznych.
Czym są owe skrzydła, czyli cechy oboczne? Zachowując stabilność centralnego typu swej osobowości, człowiek przyjmuje jednocześnie niektóre cechy typów leżących w bezpośrednim sąsiedztwie. Opinie znawców są podzielone co do tego, czy możemy przyjąć cechy obydwu typów naraz.
Część badaczy twierdzi także, że skrzydło poprzedzające (np. dla Jedynki – Dziewiątka, dla Dwójki – Jedynka) to tzw. punkty cienia, oznaczające posiadanie cech stłumionych i nieakceptowanych. Jeżeli np. skrzydło Dwójki znajduje się w Jedynce, to może być ona (nieświadomie) bardziej krytyczna i rygorystyczna (cechy Jedynki), ale nie przyznaje się do tych cech przed sobą, a także nie są one akceptowane przez otoczenie lub wywołują złość u innych.

Skrzydło Trójki znajdujące się w Dwójce (3w2) zmiękcza nieco twardą strukturę tego typu. Trójki takie wykazują więcej empatii w stosunku do innych, co bardzo korzystnie wpływa na ich relacje z otoczeniem, zarówno towarzyskie, jak i zawodowe. Niestety, czasem może pojawić się brak akceptacji dla tej własnej „słabości” (wynikający z nieprawidłowego procesu socjalizacji); wtedy Trójka boi się zaangażowania w sprawy ludzkie, pogłębiając negatywne predyspozycje typu.

Połączenie predyspozycji Trójki i Czwórki (3w4) może owocować większym zainteresowaniem typowymi dla Czwórek obszarami sztuki. Człowiek taki może także częściej stawiać sobie tak charakterystyczne dla Czwórek pytania o sens życia.

Kryzys u Trójki

Kryzys u Trójki zaczyna się od przerostu potrzeby zyskiwania podziwu i szacunku otoczenia. Nie szczędzi uporu, aby je zdobyć, prąc nieraz z potężną koncentracją do widocznego sukcesu. Kiedy to się nie udaje, Trójka zaczyna gwałtownie tracić poczucie celu i sensu życia, pogrąża się w analizach, przestaje działać, coraz bardziej wątpi we własne siły i zatraca się w marazmie , przejmując najgorsze cechy Dziewiątki.
Jej bezczynność może przybierać różne postaci: fizyczną, psychiczną, ucieczki (używki), unikanie konfrontacji z własnymi błędami lub ich ignorowanie. Pojawia się poczucie wewnętrznej pustki, a pokłady biernej agresji i niechęci do siebie zaczynają kierować się przeciw otoczeniu. Trójka staje się zgryźliwa i zadziorna, nie widząc szans na udane życie.

Droga rozwoju

Nieustanny wysiłek w walce o powodzenie podejmowanych działań może doprowadzić do poważnego rozczarowania, gdyż spełnione życie polega na czymś więcej niż tylko na takich sukcesach. Podstawą zmiany, która dokona się w Trójce, musi być dostrzeżenie u siebie niedostatku uczciwości w stosunku do swojego życia. Polega on na ignorowaniu niepowodzeń przez brak szczerej konfrontacji z nimi. To unikanie wewnętrznej konfrontacji z porażkami spowodowało zamrożenie uczuć, które pojawią się tylko wtedy, kiedy Trójka dokona nie lada wysiłku i zrezygnuje z ciągłego realizowania planów na rzecz bliskich związków z ludźmi oraz autorefleksji.

Uczciwość musi objąć także prawidłową ocenę dotychczasowego podejścia do życia, opartego z reguły na potrzebie ciągłego bycia najlepszym. Gdy Trójka zauważy ten schemat, wtedy właśnie zechce być w pełni człowiekiem ze wszystkimi tego konsekwencjami i nie będzie się jej chciało popisywać swoją doskonałością. Kiedy zaś ten nadambitny człowiek przestanie poświęcać teraźniejszość w imię sztucznie wyznaczonych celów na przyszłość, znajdzie czas na odpoczynek i uwolnienie napięć. Zauważy, że wokół niego są osoby, które zechce wspierać, i odniesie korzyści z tego wsparcia w postaci poczucia faktycznej przynależności do rodziny ludzkiej. Okaże się to dla niej bardziej satysfakcjonujące niż profity, płynące z osiągania egoistycznych celów.

Trójka z zaskoczeniem dostrzeżenie też w sobie zdolności współodczuwania i szacunku dla świata, pobudzające u niej autentyczny szacunek do siebie samej, o który zabiegała w niewłaściwy sposób. Miłość i przyjaźń, które chciała zapewnić sobie przez sukcesy, zaczną pojawiać się jako element dynamiki związków.

Trójka nie powinna się też obawiać, że rezygnacja z realizacji celów nakierowanych na sukces zmieni ją w milczącego, wiecznie medytującego mnicha. Po krótkim okresie odpoczynku ponownie pojawi się u niej chęć realizacji planów i marzeń. Wyłonią się jednak nowe cele, prawdziwe, głębokie i rozwijające, w miejsce działania na pokaz.

Gdy Trójka dostrzeże swój egoizm i zacznie z niego rezygnować na rzecz refleksji nad prawdziwym sensem życia, może bardzo wiele ofiarować światu, ponieważ naturę prącego na oślep „człowieka czynu” zastąpi myśleniem filozoficznym. Zauważy także, że wytężona praca doprowadziła ją jedynie do sukcesu mozolnie uzyskanego na pokaz, a nie do prawdziwego życia, pełnego wyzwań i uczuć, łączącego ją z ludźmi, z którymi chce być i dzielić się sukcesami oraz porażkami.

Dla każdego z nas porażki powinny być doświadczeniami pożądanymi, bo tylko wtedy się rozwijamy. Gdy do Trójki dotrze ta prawda, łatwiej będzie jej iść drogą zrównoważonego rozwoju. Wszelki wysiłek odniesienia w życiu sukcesu będzie daremny, jeśli Trójka nie zadzierzgnie więzów z bliskimi, które pomogą jej odmrozić uczucia. Oznacza to jednak, że może pojawić się lęk przed tymi uczuciami i próby ich cenzurowania. Warto, by Trójka popracowała nad otwieraniem się na takie nowe doświadczenia.

Wprowadzeniu nowej jakości do życia Trójek będzie sprzyjało odkrywanie, kiedy zachowuje się ona w sposób schematyczny, bez zastanowienia nad tym, co robi. Wiemy, że do tej pory pozostawała w wirze nieustannego działania, by nie doświadczać uczuć uznawanych za niewygodne czy przykre, ale jest to błędna droga i musi z niej zrezygnować. Nawał pracy jest tylko pretekstem do uciekania od prawdziwego życia, dlatego Trójka musi segregować obowiązki.
Proces zmian będzie rozłożony w czasie i długotrwały, ale przy odrobinie chęci wcale nie tak trudny, jak czytającej te słowa Trójce się wydaje. Wyjątkowo silne ego zastąpi równie wyjątkowa chęć życia.

Życie w rodzinie i społeczeństwie 

Bodaj największy wpływ będą miały przemiany Trójki na jej sytuację rodzinną. Otwieranie się na akceptację własnych słabości pomoże Trójce w odnowieniu relacji z bliskimi, do tej pory w głównej mierze opartych na potrzebie zachowania „dobrego”, niejednokrotnie sztucznego obrazu siebie i nieświadomym terroryzowaniu bliskich wysokimi wymaganiami. Uruchamiając ośrodek emocji, po dokonaniu dużego wysiłku, Trójka zacznie dbać o stabilność rodziny i rozwój talentów jej członków, jednocześnie akceptując różne potrzeby i możliwości.
Ograniczenie potrzeby utrzymywania określonego wizerunku siebie zaowocuje obniżeniem wymagań co do sposobu zachowań najbliższych. Szczerość wobec siebie pozwoli Trójce słuchać pretensji otoczenia bez poczucia ponoszenia jakiejś klęski. Jeśli dostrzeże, że owe pretensje, dotyczące np. jej szorstkości czy braku wyrozumiałości, nie są pozbawione racji – pomimo że generalnie postrzega siebie jako osobę ciepłą i czułą – zacznie odbudowywać relacje jako faktyczny partner i członek wspólnoty.