[TYP 2] Altruista

Dwójki z pozoru są jak anioły stróże, spieszące z pomocą każdemu i w każdej sytuacji. Nawet wrogowi potrafią darować, kiedy potrzebuje ich wsparcia. Im więcej wokół tych ludzi przepełnionych miłością bliźniego jest osób potrzebujących opieki, tym lepiej się czują. Są przekonane o swojej dobroci i spieszą z radą i pomocą do każdego, a wdzięczność obdarowanych napełnia ich serce słodyczą radości.

Jakież jednak zdziwienie wywołuje sytuacja, kiedy ktoś zapomni o docenieniu usług Dwójki. Wzbudza się żal, rozgoryczenie, a czasami nienawiść i mściwość. Dlaczego tak się dzieje? Przecież czysta dobroć czy współczucie nie domagają się nagrody!

Szczerość dobrodziejstwa Dwójek jest bezsprzeczna, ale wypływa z nieuświadomionego, „zatrutego” źródełka. Jest nim poczucie, że na miłość, dobroć i szacunek należy sobie zasłużyć. Największymi zasługami zaś, według tychże ludzi, jest pomaganie innym. Biegną z tego powodu do kierowcy, któremu zepsuł się samochód, żeby pomóc pchać auto, do koleżanki, która miała awanturę z mężem, do kolegi, który kupił drogi sprzęt grający, a teraz nie starczyło mu pieniędzy na jedzenie. Nie zastanawiają się, czy pomagają mądrze, czy też okazują „współczucie idioty”. Tą pomocą i oddawaniem siebie kupują to, czego im najbardziej potrzeba, a czego nie potrafią wskrzesić w samych sobie – miłość i akceptację.

Altruista potrafi w tym celu stosować nieświadome, a przemyślne sposoby przyciągania potrzebujących. Niejednokrotnie bezwiednie kokietuje drugą stronę, aby wywołać zainteresowanie, po czym wchodzi w jej życie i pomaga, wspiera, oddaje siebie. Nigdy nie powie, że jej samej czegoś brakuje, że ma własne potrzeby; myśl o przyznaniu się do tego wywołuje paniczny strach przed odrzuceniem, które jest niszczące dla wszystkich Dwójek.

Ludzie ci nie są jednak, jak mogłoby się wydawać, wiernymi opiekunami. Kiedy znajdą lepszy obiekt troski, bez wahania wykorzystają sytuację i wejdą w „trójkąt” albo wcześniejszy obiekt odrzucą, w miejsce pomocy wylewając lawinę oskarżeń o odbieranie wolności i tożsamości.

Dwójki, pomimo silnej chęci bycia zauważanymi, często przyjmują postawę szarej myszki (albo szarej eminencji) i manipulują drugim człowiekiem, przyciągając go i (lub) odpychając. Jedno z opracowań enneagramu posuwa się nawet do użycia dosadnego stwierdzenia o przyjmowaniu przez Dwójki naprzemiennie postawy zakonnicy i prostytutki.

Dwójka musi zdobyć się na wielką szczerość wobec siebie, żeby odkryć te mechanizmy, które wyrządzają jej wielką krzywdę. Bardzo często takie sprzedawanie siebie powoduje, że ludzie ci stają się bardzo nieszczęśliwi w różnych relacjach, mając wrażenie, iż oszukiwali swoich bliskich. Są przekonani, że kiedy pozwolą sobie na odkrycie swojego prawdziwego ja, ich świat się zawali, zostaną odrzuceni. Wizerunek świętego, który w sobie zbudowali, jest tak różny od ich autentycznych potrzeb wewnętrznych, że zaczyna być ciężarem nie do zniesienia. Służy on co prawda do manipulacji otoczeniem – no, bo jak można zrobić coś złego tak „dobremu” człowiekowi? – ale także ciąży niczym niesiony krzyż.

Dwójka potrafi swoją dobrocią tak uzależnić innych, że otoczenie i ona sama schwytane zostają w patologiczną pułapkę współzależności. Gdyby do swojej głębokiej emocjonalności i chęci działania dołączyła intelekt, wówczas stałaby się niezwykle piękną i silną jednostką. Zwykle jednak woli nie sięgać do głębokich motywacji działania. Gdy zostaje odtrącona, pomoc zamienia w atak, zarzucając ludziom niesprawiedliwość i podłość

Predyspozycje oboczne: skrzydła

Każdy z typów osobowości może odnaleźć u siebie cechy tzw. „skrzydeł”. Stąd bardzo często pojawia się duże zróżnicowanie cech w ramach jednego typu osobowości. Owo zróżnicowanie może oczywiście pogłębiać się także w zależności od poziomu rozwoju, na którym człowiek się znajduje. Jednak na etapie, na którym zwykle jesteśmy na początku pracy z typologią, istotniejsze jest rozpoznanie cech obocznych.
Czym są owe skrzydła, czyli cechy oboczne? Zachowując stabilność centralnego typu swej osobowości, człowiek przyjmuje jednocześnie niektóre cechy typów leżących w bezpośrednim sąsiedztwie. Opinie znawców są podzielone co do tego, czy możemy przyjąć cechy obydwu typów naraz.
Część badaczy twierdzi także, że skrzydło poprzedzające (np. dla Jedynki – Dziewiątka, dla Dwójki – Jedynka) to tzw. punkty cienia, oznaczające posiadanie cech stłumionych i nieakceptowanych. Jeżeli np. skrzydło Dwójki znajduje się w Jedynce, to może być ona (nieświadomie) bardziej krytyczna i rygorystyczna (cechy Jedynki), ale nie przyznaje się do tych cech przed sobą, a także nie są one akceptowane przez otoczenie lub wywołują złość u innych.

Dwójka ze skrzydłem w Jedynce (2w1) jest zdecydowanie bardziej pracowita i sumienna, ale także bardziej krytycznie nastawiona do siebie i świata. Chociaż podkreśla, że bardzo nie znosi sztywnych reguł i zasad postępowania (charakterystycznych dla Jedynki), to wbrew pozorom posiada ich znacznie więcej niż centralnie usytuowana Dwójka.

Z kolei skłonność do przejmowania części predyspozycji Trójek może się objawiać u Dwójki (2w3) pociągiem do odnoszenia sukcesów i chęcią przebywania w świetle reflektorów. Ludzie odnoszący sukces mogą być dla niej atrakcyjniejsi, a na pewno nie wywołują takiej niechęci jak u Dwójki centralnie położonej, nastawionej altruistycznie.

Kryzys u Dwójki

Kiedy Dwójka zauważa, że pomimo swych najszczerszych chęci, poświęcenia oraz ogromnego wysiłku pozostaje pominięta lub niedoceniona, bądź gdy nie potrafi nieść skutecznej pomocy – zaczyna na siłę szukać aprobaty, na wszelakie sposoby przyciągać uwagę otoczenia, zatracając poczucie tożsamości mimo przekonania, że wyprzedaje siebie.
Kiedy i te metody okazują się nieskuteczne, powoli zaczyna rodzić się agresja. Dwójka przejmuje najgorsze cechy Ósemki i zaczyna atakować oraz mścić się na „niewdzięcznikach”. Posuwa się do insynuacji i podkopywania, jednocześnie przyjmując postawę ofiary i oczekując, że ktoś wreszcie ją doceni i okaże współczucie.

Droga rozwoju

Podłożem zmiany Dwójki musi stać się konstatacja, że pomoc, którą niesie wszystkim potrzebującym, jest jedynie zaspokajaniem jej własnego pragnienia akceptacji i miłości. Nie oznacza to, że Dwójka powinna rezygnować z prawdziwej dobroci, która jest jej przyrodzona, ale jedynie z „teatralnego współczucia”, czyli robienia czegoś dla efektu – akceptacji i podziwu.

Niezbędne będzie przyjrzenie się własnym potrzebom i zadanie sobie podstawowych pytań:, „Czego pragnę?” i „Jak zamierzam to osiągnąć?” Mówienie „nie”, kiedy inni wykorzystują Dwójkę, nie będzie proste, ale jeśli zacznie ona dbać o siebie w takim samym stopniu jak o innych, będzie przychodzić jej to coraz łatwiej. Dostrzeże, że wcale nie utraciła prawdziwych relacji, a jedynie ludzi, którzy przykleili się do niej jak polipy. Służenie pomocą każdemu i w każdej sytuacji powinno ustąpić refleksji nad sobą, za którą będzie podążał rozwój talentów oraz odkrywanie świata własnych fascynacji i marzeń.

Rozwój zaniedbywanego ośrodka intelektu, czyli poświęcanie czasu na zgłębianie wiedzy, poskutkuje podwyższeniem poczucia wartości, niezależnego od akceptacji z zewnątrz. Bardzo ważne jest także, aby ten z natury dobry i rozsądny człowiek znalazł sobie zajęcie o charakterze twórczym, które mógłby wykonywać tylko dla siebie, czerpiąc z niego satysfakcję nie dlatego, że ktoś docenia owoce tej działalności, ale że wielką przyjemność sprawia mu sam akt tworzenia.

Dwójka, zamiast wyłącznie ofiarowywać pomoc, powinna także stopniowo uczyć się prosić o nią i z niej korzystać, nawet jeśli wiąże się to z przyznaniem do własnej słabości lub niewiedzy. Dostrzeże wtedy, że ludzie chcą nie tylko brać, ale także dawać, poświęcać się i wspierać, czym będzie wielce zaskoczona. Taka wymiana jest dla Dwójki bardzo korzystna, gdyż zaczyna wydobywać jej głęboko skrywany potencjał intelektualny.

Z zaskoczeniem zauważy, że jej działania są znacznie bardziej skuteczne, jeśli znajduje w nich miejsce dla swoich potrzeb i pragnień. Niejako przy okazji pojawiają się nowe umiejętności: wyznaczanie długofalowych celów i określanie priorytetów. Wyznaczone cele muszą stać się faktycznym zadaniem do realizacji i podstawą rozwoju. Dwójka musi wykazać się w stosunku do siebie szczerością, a braku działania nie tłumaczyć bezradnością i przyjmowaniem postawy ofiary. To brak takiej obiektywnej samooceny powoduje, że Dwójkę często można dotknąć nawet najbardziej niedorzecznym zarzutem.

Budowa nowych relacji z otoczeniem musi odbywać się przez wyraźne określanie poczucia własnego ja, stworzonego w sposób obiektywny, a nie jako wypadkowa reakcji z zewnątrz. Zaakceptowanie w sobie i nieba, i piekła, siły i słabości, zwycięstw i upadków spowoduje, że Dwójka ze zdziwieniem odkryje nowy stosunek do siebie oraz otoczenia i przestanie to się puszyć, to poniżać.

Kiedy w życiu pojawią się ciekawe perspektywy, nowe zainteresowania i związany z tym przypływ twórczej energii, nie będzie już chciała tak intensywnie koncentrować się na teraźniejszości, do czego zwykle zmuszał ją lęk przed wyzwaniami. Wskutek procesu zmian świadomości ujawnią się pozytywne cechy, takie jak zrozumienie ludzkiej natury, zmysł dyplomatyczny i umiejętność współpracy, a także niezwykła zdolność do rozpoznawania indywidualnych problemów. Do tej pory ceniła się głównie za postawę poświęcenia i na niej opierała swój wizerunek. Od chwili pozyskania większej świadomości wizerunek własny będzie się przekształcał, i ten nowy – mądrego nauczyciela – znacznie bardziej będzie Jej odpowiadał.

Życie w rodzinie i społeczeństwie 

Doceniając siebie w relacjach rodzinnych i partnerskich, Dwójka, miast kontrolować i zniewalać najbliższych swoją pomocą, mądrze ich wspomaga, szanując potrzebę wolności i rozwoju. Uświadamiając sobie swoje uczucia i potrzeby oraz ceniąc je na równi z uczuciami i potrzebami bliskich, przyczynia się do uzdrowienia relacji. Coraz śmielsze dzielenie się swoimi odczuciami zamieni jednostronną bliskość, którą Dwójka wymuszała na partnerach, w poczucie wzajemności. Związki z ludźmi oparte na zależności trzymały w szachu zarówno ją samą, jak i otoczenie. Kiedy zacznie cementować się jej własne poczucie tożsamości, uzależnienia przekształcą się w partnerstwo. Dwójka potrafi stworzyć dom pełen ciepła i zrozumienia, a w grupie stać się duchowym przewodnikiem, wspierającym rozwój jej członków.